The Expanse – klasyka Sci-Fi w nowoczesnym ujęciu

Pierwszy wpis po dłuższej przerwie, ale za to szczególny.  Tym razem chciałbym polecić Wam serial, który moim zdaniem zasługuje na szczególną uwagę i zainteresowanie. Czym jest „The Expanse”? Dla mnie to świetne połączenie najlepszych motywów/stylu z okresu świetności filmów Sci-Fi z nowoczesną oprawą oraz doświadczeniami współczesnego społeczeństwa. Serial czerpie całymi garściami z klimatu Blade Runner’a, trochę z Babilon 5, Obcego <polityka, korporacje> – ogólnie lat 80/90. Ukazuje szerokie spektrum problemów, jakie zdaniem scenarzystów, będą nękać ludzkość za 200 lat.  Jeśli więc  spodziewasz się Drogi Czytelniku epickich bitew z hordami obcych i laserowych akrobacji – zmień kanał:)

War, war never changes…

Kultowy cytat z serii „Fallout” pasuje idealnie do obrazu jaki prezentują nam twórcy „The Expanse”. Ludzkość skolonizowała Księżyc, Marsa, pas asteroid (znajduje się pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza). Kurczące się zasoby i sama odległość spowodowały wyłonienie się 3 sił w Układzie Słonecznym:

  • Narody Zjednoczone Ziemi i Księżyca,
  • Niezależne siły Marsa (duża potęga militarna. Silne poczucie misji, obowiązku, wspólnoty)
  • Pasiarze (społeczeństwa górników, którzy są wykorzystywane przez 2 powyższe) – ich celem jest pełna niepodległość, dążenia te realizuje tajna organizacja: Sojusz Planet Zewnętrznych.

Jesteśmy świadkami ostatniego etapu erozji względnego spokoju i podziału sił. Ludzkości grozi wojna totalna. Wyzysk, fatalne warunki życiowe (szczególnie u Pasiarzy) bezwzględność korporacji to obraz codzienny ponurej rzeczywistości XXIII wieku.  Ludzkość uległa podziałom, które definiują ich  miejsca urodzenia (planety?). Dzieli ich fizyczność (ułomności) oraz wielki żal, stopniowo przeradzający się w gniew i niechęć wobec tzw. Ziemniaków;), którzy mają wszystko: niebo, oceany, zdrowe ciała i ciągle chcą więcej… więcej… więcej…Między Marsem i Ziemią trwa zimna wojna a między tymi potęgami rodzi się nowa siła Pasiarzy oraz…coś jeszcze?

Interesująca  wizja przyszłości

Autorzy starają się skupić nie tylko na samej fabule, ale również w plastyczny sposób oddać otaczającą bohaterów rzeczywistość. To dla mnie wielki plus – umiejętność zaciekawienia widza nie poprzez udane efekty wizualne, ale samą narrację i szereg drobnych detali: specyficzny dialekt Pasiarzy, obraz ułomności związanych z niską grawitacją, implanty, sposób odzysku wody, soli mineralnych, komunikacja etc. etc. Widać, że serial został dobrze przemyślany i  zdecydowanie na tym zyskuje. Ciesze się, że przy jego tworzeniu brano pod uwagę opinie astrofizyków – może nie w 100%, ale i tak bardzo wysoki poziom realizmu trzeba docenić.

Na świat patrzymy oczami głównych bohaterów, których dzieli przepaść społeczna i kulturowa. Dla mnie szczególnie warte wyróżnienia są postacie:  Chrisjen Avasarala (Shohreh Aghdashloo) – wysoko postawionej urzędniczki NZ oraz Josephusa „Joe” Aloisusa Millera (Thomas Jane). Żelazna dama oraz detektyw po przejściach. Takie klasyczne klisze w świecie 23 wieku są czymś niezwykłym i przez to niezmiernie ciekawym. Ona – Ziemianka, która ma wszystko i on wyrzutek, Pasiarz, który pracuje dla ziemskich instytucji kolonialnych (policja) i stara się wyprzeć swego pochodzenia.  Z każdym odcinkiem powoli odkrywamy elementy ich historii oraz układu politycznego w całym systemie.  Twórcy nie zdradzają nam wszystkiego od razu i często jesteśmy świadkami retrospektyw – wspomnień wybranych postaci. To świetnie buduje poczucie złożoności świata „The Expanse” i pozwala nam zrozumieć motywy bohaterów.

Oczywiście mamy też bitwy w kosmosie – nie są tak spektakularne jak na wielu innych filmach, ale bardziej realne i przez to interesujące. Nawroty, fale odłamkowe i ta przerażająca pustka kosmiczna… kilka scen naprawdę warto obejrzeć kilkakrotnie.  Z mojej strony ocena 5. Drugi sezon już się tworzy i prawdopodobnie na początku 2017 roku znowu ujrzymy ponurą rzeczywistość świata „The Expanse”. Serial jest ponoć adaptacją książki „Przebudzenie Lewiatana” autorstwa Jamesa S.A. Coreya – na pewno przeczytam!:)

Polecam!

P.s.: tak, jest obca forma życia. Pozdrawiam Łukasza Sz.  i dziękuję za polecenie serialu!:)

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *