kajaki nad Świdrem

Kajakiem po Świdrze, Kamieniu i Kłodzie:)

Do końca życia zapamiętam wypad, który miał miejsce 31 lipca roku pańskiego 2016. Śniadanie Mistrzów na Świdrze zapowiadało się sielankowo – zacna pogoda, kajaki i super ludzie. Miało być lekko i przyjemnie, a wyszło trudniej i… znacznie ciekawiej:)Nie było lekko, ale daliśmy radę. W myśl zasady „nie zostawiamy nikogo z tyłu”, wspólnie ogarnialiśmy coraz trudniejsze przeszkody (chyba zmoczyłem tyłek kilkadziesiąt razy;) aby w trakcie spływu zrobić sobie przerwę na popas.  Jestem dumny z moich rodziców – było trochę nerwów, ale razem dopłynęliśmy do brzegu, może nie w miejscu docelowym, ale burza na nikogo nie zaczekała, a spacer z kajakiem przez las i tarninę w deszczu też ma swoje uroki:). To była dobra okazja do rozmów i nietypowa, ale skuteczna forma integracji rodzinnej.

Są zakwasy, ale też masa pozytywnych wspomnień. Dziękuję Luizie za organizację i zaproszenie, Kasi za pyszne ciasto ze śliwką oraz kawę (dla rodziców), Łukaszowi za zacne zdjęcia… nie kojarzę wszystkich z imienia, więc ostatnie globalne dzięki, za wspólną przygodę, pomoc, walkę z naturą itp.:)

Zdjęcie w zajawce wykonał Łukasz Rygało – na jego stronie znajdziecie więcej zacnych zdjęć.

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *