yeah

AgilePM(2014) Foundation i Practitioner – w posiadaniu:)

Udało się! Tydzień ostrej nauki zaowocował dwoma nowymi certyfikatami w ramach bogatej dziedziny metod/technik zarządzania projektami. Tym razem na celowniku zwinny AgilePM. Czy było warto? Tak i zdecydowanie polecam każdej osobie zainteresowanej tematem: szukającej nowych narzędzi projektowania i monitorowania postępów „na projekcie”. Kolejne narzędzia w osobistym toolboxie – im ich więcej, tym bardziej gotowym się jest na wszelkie asapy i fakapy (oby jak najmniej tych ostatnich;).

AgilePM…

…to coś innego niż SCRUM, czy Extreme programming. Jest bardziej uniwersalny, możliwy do zaadaptowania do rożnego rodzaju projektów (nie tylko IT). AgilePM to również nie Prince2. Mniej formalizmu i skupienie na innych paradygmatach projektowych (przede wszystkim: koszt i czas realizacji). Na uwagę zasługuje jego przystępność, filozofia pracy, sposób myślenia o celach, zadaniach i twórcach rozwiązań. Tutaj liczy się efekt a nie forma. Jeżeli coś jest zbędne (nikt nie będzie tego czytał) – nie tworzysz tego. Tak, to lekki przytyk do papierkowej roboty w PRINCE2.  Dowodem ww. tez jest budowa podręcznika dla wydania z 2014. W porównaniu do „princowej” cegły – ogromny skok jakościowy. Przyjemnie się czyta i ogląda (infografiki). Moim zdaniem pierwsze 60 stron można wydać jako oddzielną publikację. Idealny materiał do wdrożenia w małych i średnich przedsiębiorstwach oraz…urzędach.

Czy administracja publiczna może być zwinna?

Tak. Moim zdaniem filozofię Agile można wdrażać oddolnie na poziomie zespołów projektowych – małych komórek pracujących nad konkretnymi zadaniami w ramach niezbyt rozbudowanych projektów. Prince2 mimo swych wad jest bardo dobrym narzędziem dla wielkich przedsięwzięć – to wręcz „must have” dla administracji publicznej. Tymczasem obok olbrzymów mamy bardzo dużą liczbę projektów dotyczących m.in.: przebudowy stron (szablon), kampanii w internecie, produkcji i wydania publikacji, organizacji eventów etc. etc. Tutaj idealnie pasują:

  1. kryteria priorytetyzacji zadań (MoSCoW),
  2. zasady komunikacji, współpracy,
  3. umocowania pracowników (jasne kompetencje do podejmowania decyzji na wybranym szczeblu),
  4. podejście do testowania i dbania o jakość (np.: Test Driven Development),
  5. podstawy filozofii: zdrowy rozsądek i racjonalność (!).

Dla mnie ważnym doświadczeniem był nie tylko sam udział w szkoleniu, ale także możliwość porównania doświadczeń z przedstawicielami drugiej strony mocy. Jak bardzo różniliśmy się w podejściu do oceny czasu realizacji zadań? Niebyt. Wiedzy i doświadczenia? Nie było większych problemów. Komunikacji…przepaść. To co dla nich jest kwestią maila dla nas urasta do rangi pisma i kilku dni konsultowania treści. Drodzy urzędnicy – jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie nim dogonimy tych drugich;) Na pocieszenie: procedury i obieg informacji w niektórych korporacjach mogą śmiało konkurować z naszymi zarządzeniami, regulaminami i ścieżką formalną.

Pomysł: dobrze byłoby wprowadzić metodykę zarządzania projektami dla administracji publicznej. Ogólne założenia, pryncypia, podejście do zadań, zasobów, czasu. Szkolić urzędników nie tylko w sposobie komunikacji do obywateli, ale również do siebie nawzajem w ramach realizacji zadań, których koszt i efektywność powinny być optymalizowane.

Uwaga! Jeżeli jesteście zainteresowani kursem i egzaminem AgilePM:

  1. zwróćcie uwagę na wersję podręcznika: nadal wiele firm prowadzi kursy z wersji 1.0, która traci znacznie w obliczu najnowszego wydania!Osobiście uważam to za lekkie oszustwo wobec niezorientowanych uczestników. Korzystałem z usług tej firmy – brak przeciwwskazań,
  2. pamiętajcie, że materiały i egzamin są w języku angielskim. Ponoć ma być wydany polski słownik pojęć. Osobiście odradzam korzystanie z niego. Lepiej w 100% ogarnąć temat w jednym języku,
  3. na egzaminie można mieć słownik (wersja książkowa, zabronione jest używanie tabletów/komórek),
  4. w ramach zdawania w języku obcym dostaje się kilkanaście % czasu więcej na rozwiązanie zadań,
  5. oba egzaminy polegają na rozwiązywaniu testów: pierwszy sprawdza teorię, drugi praktycznie rozumienie filozofii Agile (case study)
  6. znasz dobrze angielski? To super, ale i tak uważnie czytaj pytania: szczególnie na poziomie Practitioner bardzo łatwo w pośpiechu zawalić odpowiedź (pytanie i odpowiedzi czytamy co najmniej 2 razy).
  7. warto spróbować!:)

P.s.: na uwagę zasługuje nowy twór o nazwie PRINCE2 Agile – hybryda dwóch potęg:)  Można go „zaliczyć” dopiero po uzyskaniu PRINCE 2 Practitioner.

2 komentarze

  • skills sp. z o.o.

    Gratulujemy sukcesu egzaminacyjnego, bo Agile PM to najbardziej kompleksowa metoda Agile na rynku.

    Szkolenia Agile PM Foundation&Practitioner wprowadziliśmy na polski rynek w 2013 roku i od tamtego czasu przeszkoliliśmy sporo osób w ten sposób, więc wiemy, że zdobycie obu certyfikatów w ciągu 1 tygodnia to spory wysiłek.

    Od 14-16.09.2015 przeprowadziliśmy pierwsze w Polsce szkolenie PRINCE2 Agile i tą metodę też polecamy.

    Jeszcze raz gratulujemy sukcesu!

  • Łukasz M.

    Witam,

    dziękuję uprzejmie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.